Najstarszy murowany zabytek w sercu Bytowa – od średniowiecznej fary po muzealną basztę
• Lokalizacja: Rynek / dawny plac garncarski
• Czas powstania: Początek XIV w. (pierwsza wzmianka źródłowa: 19 listopada 1329 r.)
• Pierwotna forma: Gotycka świątynia dwu- i trójnawowa z obronną wieżą i kamiennym fundamentem
• Historyczni patroni: Początkowo św. Małgorzata, od czasów krzyżackich św. Katarzyna Aleksandryjska
• Burzliwe dzieje: Pożary w 1629, 1656 i 1700 r.; odbudowa w stylu barokowym (1716 r.)
• Zagłada fary: Pożar wojenny 9–10 marca 1945 r.; rozbiórka korpusu nawowego w latach 1962–1963
• Stan obecny: Ocalała wieża gotycka (wys. 20 m); oddział Muzeum i skansen archeologiczny
Dla wielu bytowian i turystów symbolem najdawniejszej architektury Bytowa jest zamek krzyżacki lub malowniczy, szachulcowy kościółek św. Jerzego na wzgórzu. Tymczasem najstarsze zachowane mury miejskie kryją się w samym centrum – w dolnych partiach samotnej, ceglanej wieży przy dawnym placu garncarskim. Jej kamienno-ceglane fundamenty pamiętają czasy, zanim Bytów zyskał formalny status miasta.
Pierwsza pisana wzmianka o bytowskiej parafii pochodzi z dokumentu datowanego dokładnie na 19 listopada 1329 roku, w którym jako świadek transakcji występuje proboszcz imieniem Enslans (Enslaus). Co ciekawe, działo się to na siedemnaście lat przed oficjalnym nadaniem Bytowowi praw miejskich przez wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Ludolfa Königa w 1346 roku.
Średniowieczna fara (jak w dawnej Polsce i Europie określano główny, najważniejszy kościół parafialny w mieście) powstała na styku regularnego bloku przyrynkowego, wzniesiona z polnego kamienia i wypalanej cegły. Jej pierwszą patronką nie była jednak św. Katarzyna, lecz św. Małgorzata. Zmiana wezwania nastąpiła najprawdopodobniej dopiero pod rządami krzyżackimi lub w dobie książęcej, gdy po wytyczeniu nowego planu miasta patronat nad główną świątynią powierzono św. Katarzynie Aleksandryjskiej.
Do początku XXI wieku powszechnie sądzono, że dawna bytowska fara była skromną, jednonawową budowlą o prostym układzie halowym – dokładnie taką, jaką uwieczniono na przedwojennych fotografiach i w niemieckich inwentarzach zabytków. Wszystko zmieniło się latem 2001 roku. Przed planowanym uporządkowaniem placu garncarskiego (pełniącego wówczas m.in. funkcję parkingu) konserwator zabytków zlecił przeprowadzenie badań archeologicznych pod kierunkiem dr. Piotra Chachlikowskiego.
Gdy archeolodzy zeszli pod poziom bruku, odkryte relikty wywołały prawdziwą sensację. Zarysy fundamentów w niczym nie pokrywały się ze znanym dotąd planem kościoła. Odsłonięto potężne, ośmioboczne filary ceglane oraz fundamenty świadczące o tym, że średniowieczna świątynia była znacznie okazalsza, niż przypuszczano:
• Etap I (ok. 1346 r.): Wczesny kościół wzniesiono jako budowlę dwunawową z wielobocznie zamkniętą absydą prezbiterium, małą zakrystią od północy oraz masywną wieżą o charakterze obronnym. Nawy rozdzielały monumentalne, ceglane arkady oparte na ośmiobocznych kolumnach.
• Etap II (przełom XIV i XV w.): W dobie rozkwitu gospodarczego dobudowano nawę południową z prostokątnymi filarami. Świątynia stała się okazałą, trójnawową gotycką bazyliką.
• Etap III (II połowa XVII w.): Po katastrofalnych zniszczeniach wojennych i pożarach zlikwidowano wieloboczną absydę, skracając prezbiterium o ponad 2 metry i zamykając bryłę prostą ścianą wschodnią pod dachem dwuspadowym.
• Etap IV (odbudowa z 1716 r.): Po wielkiej pożodze z 1700 roku zrujnowane nawy boczne całkowicie rozebrano, a przejścia międzyfilarowe zamurowano cegłą. Od tego momentu kościół zredukowano do pojedynczej, skromniejszej nawy salowej (o wymiarach 32,4 m × 11,8 m) z emporą chórową wspartą na czterech słupach.
Wykopaliska z 2001 roku przyniosły nie tylko wiedzę o murach samej fary, ale odsłoniły też zapomnianą nekropolię. Przykościelny cmentarz funkcjonował tu przez blisko 450 lat (od XIV aż po schyłek XVIII wieku), sięgając głęboko pod dzisiejsze ulice Wojska Polskiego i Starokościelną.
Podczas prac badacze zlokalizowali 40 pochówków oraz dwie podziemne krypty w obrębie prezbiterium: sklepioną oraz ceglaną. Największą sensacją okazał się jednak grób kilkunastoletniej dziewczyny, nazwanej przez lokalną prasę „bytowską księżniczką”. Na jej czaszce archeolodzy odkryli unikatowy, średniowieczny diadem z pasków brązowej blaszki i wysokogatunkowej wełny – to zaledwie drugie tego typu znalezisko na całym Pomorzu.
Po zakończeniu badań szczątki dawnych mieszkańców Bytowa powróciły na poświęconą ziemię – złożono je we wspólnej mogile wewnątrz historycznej krypty, a pamięć o nich uwieczniono kamienną płytą epitafijną wmurowaną w posadzkę placu.
Przez stulecia kościół św. Katarzyny znajdował się w samym centrum religijnych i militarnych zawirowań na Pomorzu. W 1557 roku, w dobie reformacji, książę pomorski Barnim IX przekazał świątynię luteranom. Przez niemal stulecie bytowska fara służyła ewangelikom, stając się areną gorących sporów religijnych. Na łono Kościoła katolickiego powróciła dopiero w 1637–1643 roku, po bezpotomnej śmierci ostatniego z rodu Gryfitów, księcia Bogusława XIV, gdy ziemia bytowska została ponownie włączona pod panowanie królów polskich.
Spokój nie trwał jednak długo. Największym wrogiem sędziwej budowli okazał się żywioł ognia. Już w 1629 roku kościół został zniszczony podczas wielkiego pożaru miasta, który strawił 22 domy. Zaledwie kilkadziesiąt lat później, w czasie potopu szwedzkiego (1656–1657 r.), wojska najeźdźcy ponownie obróciły go w popiół. Za każdym razem parafianie z ogromnym wysiłkiem podnosili mury z ruin, jednak prawdziwa katastrofa nadeszła wraz z początkiem nowego stulecia.
13 maja 1700 roku potężna pożoga spustoszyła niemal całe miasto. Z kościoła św. Katarzyny ocalały jedynie osmalone mury i filary, a gorąco było tak wielkie, że na wieży stopiły się spiżowe dzwony (z odzyskanego metalu gdański ludwisarz odlał później nowy instrument). Przez szesnaście kolejnych lat parafianie modlili się w prowizorycznym, drewnianym domku wzniesionym wewnątrz pogorzeliska, zwanym w kronikach Notkirche.
Uroczyste poświęcenie odbudowanej świątyni nastąpiło 21 listopada 1716 roku. Kościół zyskał wówczas zupełnie nową szatę architektoniczną w duchu wczesnego baroku: zredukowany do jednej nawy korpus nakryto mansardowym dachem z lukarnami, a gotycką wieżę zwieńczył charakterystyczny, pękaty hełm z latarnią i iglicą, który przez ponad dwa stulecia definiował panoramę bytowskiego rynku.
Choć od strony rynku głównego widoczny był przede wszystkim smukły hełm wieży górujący nad miejską pierzeją, to od południowego wschodu – z perspektywy dawnego targu garncarskiego (Töpfermarkt) – świątynia ukazywała się w całej swojej monumentalnej bryle. Przylegająca do narożnej kamienicy barokowa bryła kościoła z wysokim dachem mansardowym i rzędami łukowych okien stanowiła serce tej części miasta aż do tragicznych dni 1945 roku.
Chociaż z zewnątrz kościół sprawiał wrażenie bryły surowej i wielokrotnie przekształcanej, jego wnętrze kryło bogate, gromadzone przez wieki dziedzictwo sztuki sakralnej. Szczegółowy obraz świątyni przynoszą odnalezione w Archiwum Diecezjalnym w Pelplinie protokoły powizytacyjne biskupów kujawsko-pomorskich z lat 1686–1780 oraz przedwojenne inwentaryzacje konserwatorskie.
Sercem jednonawowej fary był barokowy ołtarz główny z wizerunkiem patronki – św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Podczas gruntownego remontu przeprowadzonego w latach 1892–1893 zastąpiono go nowym ołtarzem z figurą Serca Jezusowego, któremu towarzyszyły dwa ołtarze boczne poświęcone Matce Boskiej i św. Józefowi. Uwagę wiernych przykuwała kunsztowna, drewniana ambona z początku XVIII wieku ozdobiona rzeźbionymi główkami anielskimi w narożnikach kosza oraz barokowa chrzcielnica.
W posadzce znajdowały się kamienne płyty nagrobne z inskrypcjami z 1602 i 1614 roku, a nad wejściem wznosiła się drewniana empora ze „starym pozytywem” (niewielkimi organami). Co ciekawe, z pożogi wojennej ocalały nieliczne pojedyncze pamiątki: osiemnastowieczna, kuta dębowa skarbona z napisem upamiętniającym zbiórkę na remont fary z 2 czerwca 1726 roku (przechowywana dziś w bytowskim muzeum) oraz ołtarzowy krucyfiks, który po wojnie trafił do kościoła w Pomysku Wielkim.
Kres wielowiekowej historii świątyni przyniósł marzec 1945 roku. Podczas wkraczania do Bytowa oddziałów Armii Czerwonej miasto ogarnęły pożary. Według relacji ówczesnego proboszcza ks. Waltera Genge, kościół katolicki zaczął płonąć 9 marca 1945 roku i dogasał przez całą kolejną dobę. Z dymem poszedł barokowy hełm, więźba dachowa oraz całe bogate wyposażenie wnętrza. Przetrwały jedynie osmalone mury obwodowe i kamienno-ceglany trzon wieży.
Po wojnie przez kilkanaście lat wypalona skorupa fary trwała w krajobrazie centrum miasta jako przejmujący pomnik zniszczeń. Na początku lat 60. XX wieku władze podjęły jednak decyzję o definitywnej likwidacji ruiny. W latach 1962–1963 ciężki sprzęt i ekipy rozbiórkowe wyburzyły pozostałości ścian nawy głównej, odsłaniając przestrzeń wokół wieży.
Ocalałą wieżę czekała jednak niezwykła metamorfoza architektoniczna. Zamiast rekonstruować znany z przedwojennych pocztówek barokowy hełm z latarnią, konserwatorzy zdecydowali o nadaniu jej surowego, gotyckiego charakteru. Nakryto ją prostym, czterospadowym dachem namiotowym krytym dachówką, świadomie stylizując obiekt na wzór baszt odrestaurowywanego w tym samym czasie bytowskiego zamku. Wieża przestała pełnić funkcje sakralne – najpierw służyła jako magazyn powstającego muzeum, później jako galeria sztuki, by ostatecznie stać się oddziałem Muzeum Zachodniokaszubskiego i sercem plenerowej ekspozycji archeologicznej.
Tekst, fotografie i opracowanie: Tomasz Rzeszutek
Opracowanie i aktualizacja: październik 2026 r.
Bibliografia i źródła: